FC Dallas Tychy Vs FROM_UA

Zmagania 8 kolejki Tyskiej Ligi Szóstek rozpoczęliśmy od prawdziwego szlagieru. Spotkały się w nim drużyny z samej czołówki tabeli, walczące o najwyższe cele. Strzelanie rozpoczął FROM_UA, po dograniu Oleksandra Kovalenki, wynik otwarł Artem Dumanskyi. Pomimo wielu okazji z obu stron na przerwę schodziliśmy tylko z jednym trafieniem. Druga połowa również rozpoczęła się lepiej dla zespołu Romana Shchurovskyego. W polu karnym faulował obrońca Dallasów, Piotr Pytel, a rzut karny pewnie wykorzystał właśnie kapitan From_UA, Roman Shchurovskyi. Chwile później odpowiedzieli Dallasi. Po podaniu Bartłomieja Majnusza, bramkę kontaktową zdobył niezawodny ostatnio Konrad Jakubczyk. Radość drużyny Adriana Walkowskiego nie trwała jednak długo. Następne dwa ciosy wyprowadziła drużyna z Ukrainy. Najpierw bramkę zdobył Kovalenko, a następnie Yuri Stets. Przy wyniku 4:1 Dallasi zepchnęli rywali do głębokiej defensywy, ale udało im się zdobyć jeszcze tylko jedną bramkę. Niemała w tym Dziuby Kostiantyna, który pokazywał prawdziwe cuda w bramce. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4:2 dla zespołu z Ukrainy i to właśnie oni pozostają jedyną niepokonaną drużyną w Tyskiej Lidze Szóstek!

Amsterdam Duet Team vs KS Pampeluna

Mecz lepiej rozpoczął się dla drużyny z Osiedla A. Indywidualną akcją po przejęciu piłki popisał się Łukasz Błaszczyk i w 9 minucie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. 8 minut później, Krzysztof Staniek wykorzystał podanie Damiana Nowaka i mieliśmy już 2:0 dla Amsterdamu. Wynik w drugiej połowie otwarł ten sam duet, ale tym razem to Staniek podaniem odwdzięczył się Nowakowi i tym samym zespół Krzysztofa Frankowskiego prowadził już 3 bramkami. Na te bramki KS Pampeluna odpowiedziała trafieniem bezpośrednio z rzutu rożnego w wykonaniu Adama Szewczyka. Niestety, tego dnia Amsterdam był po prostu za silny dla Pampeluny co udowodnił strzelając kolejne 4 bramki. Zespół Pawła Motlocha odpowiedział jedną, a ostateczny wynik spotkania to 7:2 dla Amsterdam Duet Team. Tym samym KS Pampeluna nadal czeka na pierwsze punkty ligowe, ale jesteśmy przekonani, że grając z takim zaangażowaniem na pewno w końcu je zdobędą.

Oszołomy vs WKS

W ostatnim sobotnim meczu zdecydowanym faworytem był zespół Oszołomów. Nie zawiedli oni oczekiwań i pewnie wygrali aż 12:0. Taki wynik sprawia, że ekipa Pawła Rendaka nadal czeka na debiutanckie punkty w lidze, a Oszołomy zbliżyły się do 4 miejsca na odległość jednego punktu. Warto odnotować już drugie czyste konto w lidze bramkarza Oszołomów, Dawida Bugno.

Hiacynt Tychy vs Tyskie Dzbany

Wielu przed tym meczem twierdziło, że może to być mecz, który zadecyduje w kontekście mistrzostwa Tyskiej Ligi Szóstek. Ciężko na ten moment powiedzieć czy zadecyduje o mistrzostwie, ale na pewno poziomem piłkarskim zasługiwał na okrzyknięcie go takim tytułem. Lepiej w ten mecz weszli zawodnicy Hiacyntu, którzy za sprawą Jana Janiszewskiego objęli prowadzenie już w 3 minucie spotkania. 3 minuty później błąd przy wyprowadzeniu piłki obrony Hiacyntu wykorzystał Robert Niezgoda, tym samym doprowadzając do wyrównania. Dwa kolejne ciosy wyprowadził zespół Jakub Janiszewskiego. Najpierw bramkę zdobył Szymon Chabinka, a 10 minut później prowadzenie podwyższył Konrad Pipia. Na te trafienie atomowym uderzeniem odpowiedział najpierw Dominik Dąbrowski, a chwile później Kuba Kacprowski i na przerwę schodziliśmy przy wyniku 3:3. Druga połowa obfitowała w dogodne sytuacje dla obu zespołów. Po dwóch stronach boiskach swoimi interwencjami popisywali się Mateusz Krzyżowski i Patryk Nowakowski.  Impas strzelecki nie trwał jednak długo bo najpierw w 32 minucie bramkę zdobył Michała Bała, a minutę później Mateusz Jurny. Kolejna bramka również została zdobyta przez Hiacynt, a jej autorem został Szymon Chabinka. Pomimo nieskuteczności i pecha Tyskie Dzbany wciąż atakowały co dało efekt w 42 minucie. Bramkę na 4:6 zdobył Kamil Braś. 4 minuty później odpowiedział niezawodny tego dnia Szymon Chabinka, który ustalił wynik tego spotkania n 7:4 tym samym zdobywając hat tricka. Tym samym Tyskie Dzbany doznały pierwszej porażki w tym sezonie. Możemy tylko gdybać jak potoczyłby się ten mecz gdyby w ekipie Kacpra Śmigla mógł wystąpić legendarny napastnik Andrzej Rukojć, który obecnie leczy kontuzję. Pojedynek odbywał się w szybkim tempie, a akcję z obydwu stron mogły się podobać licznie zgromadzonej publiczności na „Orliku” przy ulicy Wejchertów.

Czułowianka Tychy II vs KS Olimpia Tychy

Strzelanie w tym spotkaniu rozpoczął Michał Michałak, tym samym wyprowadzając zespół z Czułowa na prowadzenie. Czułowianka nie mogła jednak długo cieszyć się z prowadzenia, ponieważ w ciągu 4 minut KS Olimpia odpowiedziała aż 3 ciosami. Za sprawą bramek Bielewicza, Blaszkiewicza oraz Jasińskiego wyszli oni na prowadzenie aż 3:1. 2 minuty później bramkę kontaktową zdobył Mateusz Michalak, na którą znowu odpowiedział Przemysław Jasiński. Tym samym zespół Aleksandra Furczyka schodził na przerwę po świetnej pierwszej połowie, z wynikiem 4:2. W drugiej odsłonie tego starcia prawdziwy koncert zaczął grać Mateusz Michalak. Z dryblingami tego zawodnika kompletnie nie radziła sobie obrona Olimpii, a on raz za razem dochodził do dogodnych sytuacji strzeleckich. Najpierw w 35 i 38 minucie zdobywając dwie bramki doprowadził do wyrównania, a następnie dwa razy dogrywając, raz do Małka, a raz do Sopickiego zapewnił Czułowiance zwycięstwo w tym meczu w stosunku 6:4. Warto odnotować, ze do 48 minuty utrzymywał się wynik remisowy, a również Olimpia w drugiej połowie miała wiele świetnych okazji do zdobycia bramek. Jak mówi stare piłkarskie porzekadło, niewykorzystane sytuację lubią się mścić i w tym wypadku byliśmy tego świadkiem.

Drink Team vs Kopacze

W zapowiedziach przedmeczowych zakładaliśmy, że będzie to wyrównane i ciężkie spotkanie dla obydwu stron. Boisko pokazało zupełnie inny przebieg. Drink Team po pierwszej połowie prowadził pewnie 3:0, a w drugiej połowie wskoczył na jeszcze wyższy bieg dokładając następne 8 bramek. Tym samym przełamując swoją fatalną passe drugich połówek. Zespół Mirosława Halka nie był w tym meczu sobą i nie dotrzymywał kroku świetnie grającej tego dnia drużynie Adama Kwidzińskiego.

Musimy także wyróżnić najlepszych graczy minionej kolejki:

  • Dziuba Kostiantyn (FROM_UA) – wiele fenomenalnych interwencji
  • Michał Piotrowski (Drink Team) – 2 bramki oraz 2 asysty
  • Szymon Chabinka (Hiacynt Tychy) – 3 bramki
  • Michał Michalak (Czułowianka Tychy II) – 4 bramki oraz 2 asysty
  • Damian Nowak (Amsterdam Duet Team) – 3 bramki oraz asysta
  • Dominik Feluś (Oszołomy) – 5 bramek oraz asysta

Brawo panowie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.