SOBOTA
Luz Blues Team vs Fc Karolina
Ostatni mecz sezonu 2024/2025 z przytupem zakończyli zawodnicy Luz Blues Team, którzy w sobotnie popołudnie urządzili sobie prawdziwy festiwal strzelecki gromiąc FC Karolinę aż 17:3. Mecz okazał się być niezwykle jednostronnym widowiskiem, gospodarze z dziecinną łatwością dochodzili do sytuacji bramkowych w których jak zwykle doskonałą skutecznością wykazywał się Konrad Jakubczyk autor 7 bramek i 3 asyst. Najlepszy strzelec w ekipie Agaty Witas zakończył sezon z fenomenalnym dorobkiem 48 trafień co dało mu 2 miejsce w klasyfikacji króla strzelców. Komplet punktów efektownie zdobyty przez gospodarzy pozwolił im postawić pieczęć na tytule wicemistrza Tyskiej Ligi Szóstek i to oni będą reprezentować miasto Tychy w lipcowych eliminacjach do Mistrzostw Polski Superliga6. W zupełnie odmiennych nastrojach sezon ligowy kończą podopieczni Andrzeja Rukojca, których poziom pierwszej ligi boleśnie zweryfikował i z zaledwie 7 punktami na koncie kończą sezon na ostatnim miejscu w tabeli oznaczającym spadek do niższego szczebla.
Fc Under Forest vs Borowa Team
W drugim sobotnim spotkaniu również obyło się bez niespodzianki, FC Under Forest pewnie pokonało jedną z rewelacji rundy wiosennej Borowa Team 6:4. Pierwsza połowa była zdecydowanie najciekawszym fragmentem spotkania w której goście dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, lecz rywale za każdym razem szybko odpowiadali, co przyniosło rezultat remisowy 2:2 do przerwy. Po zmianie stron powtórzył się scenariusz, Borowa wyszła po raz trzeci na prowadzenie, ale tym razem gospodarze odpowiedzieli z nawiązką potrzebując zaledwie 4 minut by zdobyć 4 gole. W kolejnych minutach temperatura meczu wyraźnie spadła, ekipa z Podlesia mająca trzybramkowe prowadzenie w pełni kontrolowała przebieg gry. Goście do końca walczyli o korzystny dla siebie rezultat za co zostali nagrodzeni w końcówce meczu trafieniem Karola Błaszczaka, lecz było to stanowczo za mało by urwać faworytowi punkty. Ostateczna wygrana podopiecznych Thomasa Wielka przypieczętowała ich 3 miejsce na zakończenie rozgrywek Tyskiej Ligi Szóstek, które gwarantuje start w czerwcowych Mistrzostwach Śląska rozgrywanych w Katowicach. Na wielką gratulację zasługują również przegrani z tego pojedynku. Należy wspomnieć, że młoda ekipa pod dowództwem Wiktora Wawrzyczka dopiero w rundzie wiosennej dołączyła do naszych rozgrywek startując z zerowym dorobkiem punktowym by ostatecznie zakończyć go na 10 pozycji w tabeli z dorobkiem 22 punktów ocierając się o strefę barażową. Pomimo świetnej postawy na boisku ostatecznie Borowa Team dołączyła do grona spadkowiczów, lecz jesteśmy przekonani, że drużyna z tak dużym potencjałem błyskawicznie powróci na najwyższy szczebel rozgrywkowy w Tyskiej Lidze Szóstek.
Hiacynt Tychy vs Centrum Team
W kolejnym sobotniej potyczce z roli zdecydowanego faworyta wywiązał się świeżo upieczony mistrz rozgrywek Hiacynt Tychy pokonując Centrum Team 5:0. Gospodarze jak na lidera przystało pokazali po raz kolejny kawał dobrego futbolu opartego na wysokiej dyscyplinie w grze obronnej co przełożyło się na kolejne, już 4 czyste konto w tym sezonie Daniela Drzyzgi. Warto podkreślić również, że kolejnym hat-trickiem w tym sezonie popisał się Grzegorz Migdał co dało mu łącznie 42 gole w całym sezonie i pozwoliło zakończyć sezon na 3 miejscu w klasyfikacji króla strzelców, a zwycięzcą okazał się być jego meczowy rywal Radosław Szafrański – autor 52 trafień. Sobotnie zwycięstwo gospodarzy było doskonałym podsumowaniem ich poczynań z całego sezonu, gdzie oprócz zgromadzonej największej liczby punktów wykazali się najlepszą ofensywą ligi zdobywając w 23 spotkaniach aż 157 bramek, tracąc przy tym najmniej, bo tylko 33 trafienia. Dla Hiacyntu Tychy zatem przypadła przepustka dająca im start bezpośrednio w mistrzostwach Polski Superligi6, które odbędą się już w lipcu w Warszawie. Centrum Team zakończyło rozgrywki Tyskiej Ligi Szóstek na 4 miejscu w tabeli i już w połowie czerwca zobaczymy ich występy na rozgrywanych w Katowicach mistrzostwach Śląska.
Dusiciele vs KS Olimpia Tychy
Punktualnie o 17:00 rozpoczął się jeden z ciekawiej zapowiadających się meczów ostatniej serii gier pomiędzy Dusicielami I KS Olimpią Tychy. Dla podopiecznych Miłosza Jakubczyka było to szalenie istotne spotkanie, gdyż zwycięstwo pozwalało im zagwarantować sobie 5 miejsce na koniec sezonu i start w czerwcowych mistrzostwach śląska. Szansę w tym pojedynku wydawały się rozkładać po równo, chociaż delikatną przewagę psychologiczną mogli mieć goście, którzy w bezpośrednich starciach nie ponieśli jeszcze porażki notując 2 wygrane i 1 remis. Pierwsza połowa zgodnie z oczekiwaniami przyniosła sporą dawkę emocji i bramek. Już w 9 minucie prowadzenie dla gości dał Michał Szczepaniak przy asyście Krzysztofa Ziarkowskiego, na co rywale odpowiedzieli 4 minuty później trafieniem Macieja Pyki. W kolejnych minutach wydało się, że to gospodarze są bliżej kolejnego trafienia, lecz stało się inaczej i to Olimpia w 19 minucie w odstępie kilku sekund zadała 2 zabójcze ciosy. Najpierw do bramki Borysa Detnerskiego trafił król strzelców z sezonu 2023/2024 Przemysław Jasiński, a chwilę później podwyższył Konrad Warta po świetnej asyście Roberta Niezgody. Radość rywali w 22 minucie ostudził Adam Trzcionka notując trafienie kontaktowe na 2:3 i takim też rezultatem zakończyła się pierwsza odsłona tego widowiska. Po przerwie gospodarze poszli za ciosem i w 29 minucie wyrównali po pięknym trafieniu Szymona Tkacza, któremu asystował Jakub Bronkowski. 5 minut później solową akcją popisał się Robert Niezgoda przywracając prowadzenie Olimpii 4:3. Ostatni kwadrans meczu upłynął pod znakiem szturmowania bramki Aleksandra Furczyka. Dusiciele mieli kilka doskonałych sytuacji, lecz zabrakło w nich chłodnej głowy i dobrego wykończenia. W 49 minucie gwoździa do trumny gospodarzy wbił Przemysław Jasiński który strzałem głową skompletował dublet ustalając wynik meczu na 5:3 dla KS Olimpia Tychy. Rezultat ten oznaczał, że sprawa 5 miejsca w dalszym ciągu pozostawała nie rozstrzygnięta, a o tym dla kogo ono przypadnie miał zadecydować mecz Amsterdamu Duet Team z Tyskimi Wirtuozami. Pewne było natomiast, że podopieczni Aleksandra Furczyka pomimo falującej dyspozycji przez cały sezon ostatecznie wydostali się ze strefy spadkowej i zagrają w barażach kończąc rozgrywki na 7 pozycji.
Amsterdam Duet Team vs Tyscy Wirtuozi
Zdecydowanie największych emocji dostarczyli nam w przedostatnim sobotnim spotkaniu zawodnicy Amsterdamu Duet Team i Tyskich Wirtuozów. Mecz dla obu stron miał olbrzymie znaczenie, gospodarze dzięki wpadce Dusicieli mieli wszystko w swoich rękach i w przypadku zwycięstwa to im przypadało 5 miejsce na koniec rozgrywek dające upragnioną przepustkę na mistrzostwa śląska. Z kolei gości również interesować mógł tylko komplet punktów, bo tylko tak mogli przedłużyć swoje nadzieje na wydostanie się z strefy spadkowej. Stawka tego meczu nieco chyba przygniotła zawodników obu zespołów w pierwszej połowie. Na boisku panowała spora nerwowość natomiast nie brakowało twardych starć jak i również sytuacji bramkowych. Te lepsze mieli gospodarze, lecz zabrakło w nich skuteczności i chłodnej głowy przez co bezbramkowym remisem zakończyła się pierwsza połowa. Żadnej ze stron nie mógł zadowalać podział punktów stąd jasne było, że po przerwie mecz się otworzy, a bramki są tylko kwestią czasu. Tak też się stało i gospodarze w 30 minucie otworzyli wynik meczu po trafieniu Leszka Budzikowskiego. 7 minut później było już 2:0, tym razem doskonałym indywidualnym rajdem popisał się Maksymilian Małek przybliżając swój zespół do wygranej. W kolejnych minutach Amsterdam oddał inicjatywę stawiając szczelne zasieki w obronie. Minuty upływały, a goście pomimo coraz bardziej odważnych ataków nie potrafili przedostać się pod bramkę rywali. Gdy wydawało się, że wszystko w tym meczu jest już rozstrzygnięte Tyscy Wirtuozi w odstępie 60 sekund zadali 2 zabójcze trafienia najpierw Sebastiana Szmigla, a następnie Bartosza Hornika wprawiając w osłupienie kibiców i zawodników Amsterdamu Duet Team. Ostatnie sekundy to prawdziwa wojna nerwów i dążenie obu ekip do rozstrzygnięcia, gdyż żadnej ze stron nie zadowalał remis. Ta sztuka udała się ostatecznie gospodarzom, którzy w ostatniej akcji meczu zdobyli decydujące trafienie autorstwa Maksymiliana Małka na wagę zwycięstwa i zdobycia rzutem na taśmę 5 miejsca na koniec sezonu dającego przepustkę na mistrzostwa śląska. Podopieczni Mateusza Dużego ostatecznie zakończyli sezon na 11 pozycji i nie zobaczymy ich w zmaganiach pierwszoligowców.
Tankownia Tychy vs Las Palmass
W ostatnim meczu sezonu 2024/2025 pierwszoligowców zmierzyły się ze sobą zespoły Tankowni Tychy i Las Palmass. O ile dla gości rezultat tego starcia nie miał już większego znaczenia, gdyż mieli zagwarantowane miejsce w barażach to w przypadku ich rywali było już zupełnie inaczej. Podopieczni Tomasza Piotrowskiego potrzebowali zwycięstwa by rzutem na taśmę wskoczyć na 9 miejsce dające start w barażach o pozostanie w 1 lidze. Początek spotkania należał do bardzo spokojnych, obie ekipy nie forsowały tempa skupiając się przede wszystkim na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki i odpowiedzialnej grze. W 12 minucie gościom udało się wyjść na prowadzenie, a dobre podanie Sebastiana Wieczorka wykorzystał Bogusz Zagała na co rywale odpowiedzieli w 19 minucie trafieniem Tomasza Golińskiego. W kolejnych minutach gospodarze przejęli inicjatywę w meczu i to oni częściej gościli pod bramką Las Palmass lecz na kolejne trafienia musieliśmy czekać aż do ostatniego kwadransa spotkania. Wtedy to błyskiem geniuszu wykazał się Dominik Warmuz którego trafienia w 39 i 46 minucie dały bezcenne zwycięstwo gospodarzom 3:1 oznaczające tym samym, że podobnie jak ich sobotni rywal zagrają w barażach o pozostanie w 1 lidze.
NIEDZIELA
CKS ZNICZ ŻWAKÓW VS Laga Bonito
CKS Znicz Żwaków pokonał Lagę Bonito 5:2, pokazując dojrzałość i skuteczność mimo młodego składu. Do przerwy wynik brzmiał 3:2, a kluczowa okazała się bramka zdobyta minutę przed końcem pierwszej połowy. Po zmianie stron Znicz kontrolował przebieg gry, dokładając dwa kolejne trafienia. Laga Bonito próbowała wrócić do meczu, ale nie była w stanie przełamać dobrze zorganizowanej defensywy rywali. Zwycięstwo daje Zniczowi realne szanse na walkę o baraże do 1. ligi.
Tomek i Przyjaciele vs Tyscy Koneserzy
Tomek i Przyjaciele pokonali Tyskich Koneserów 7:5 w emocjonującym meczu o stawkę. Do przerwy prowadzili 3:2, pokazując większą determinację i skuteczność w kluczowych momentach. Po zmianie stron spotkanie nabrało jeszcze większego tempa, a obie drużyny stworzyły prawdziwy festiwal bramek. Ostatecznie to Tomki zachowały więcej zimnej krwi i zapewniły sobie miejsce w barażach o utrzymanie. Dla Koneserów porażka oznacza niestety spadek do 3 ligi.
Unknown Team vs ZEO
Unknown Team pewnie pokonał ZEO 9:4, prowadząc już do przerwy aż 5:0. Dzięki efektownemu zwycięstwu awansowali na 3. miejsce w tabeli i z nadzieją spoglądają na wynik meczu AKS Tornado, który odbędzie się godzinę później. ZEO, mimo dobrej formy w ostatnich tygodniach, nie zdołał zatrzymać rywali. Porażka oznacza dla nich spadek do 3. ligi. Unknown Team pokazuje, że w końcówce sezonu liczy się każdy gol i każdy punkt.
Fc Specjalni vs Tornado Tychy
FC Specjalni pokonali Tornado 4:2 w decydującym meczu końcówki sezonu. Dzięki temu zwycięstwu zapewnili sobie miejsce w barażach o utrzymanie, pokazując charakter w kluczowym momencie. Tornado, mimo szansy na podium, nie sprostało presji i spadło na 4. miejsce w tabeli. Ich porażka oznacza, że to Unknown Team kończy sezon na 3. miejscu. Spotkanie dostarczyło wielu emocji i potwierdziło, że walka trwa do ostatniego gwizdka.
The Rats vs Tyskie Browary
Hit ostatniej kolejki pomiędzy The Rats a Browarami zakończył się remisem 4:4, co wystarczyło The Rats do zdobycia mistrzostwa z dwupunktową przewagą w tabeli. Do przerwy było 2:2, a emocji nie brakowało przez całe spotkanie. Na minutę przed końcem zawodnik The Rats otrzymał czerwoną kartkę za bardzo niesportowe zachowanie, co mogło kosztować ich zwycięstwo w sezonie. Mimo gry w osłabieniu, udało im się utrzymać remis i przypieczętować tytuł. Browary kończą sezon na drugim miejscu, ustępując jedynie dwoma punktami nowym mistrzom.
Musimy także wyróżnić zawodników, którzy w ostatni weekend pokazali się ze świetnej strony:
Jakub Nowakowski (Fc Specjalni) – kolejny występ w roli bramkarza i kolejny koncert! Jego wspaniałe interwencje pomogły „Specjalnym” w walce o utrzymanie, a „Tornado” strąciły na miejsce poza podium.
Maksymilian Małek (Amsterdam Duet Team) – wziął na siebie ciężar gry w kluczowym dla swojej drużyny starciu. Strzelec dwóch bramek, w tym kluczowej w ostatniej sekundzie spotkania, która zapewniła wyjazd na Mistrzostwa Śląska.
Michał Szczepaniak (KS Olimpia Tychy) – doskonały występ przeciwko „Dusicielom”. Na boisku był po prostu wszędzie, a dodatkowo dorzucił bramkę oraz asystę.
Jakub Kacprowski (Tomek i Przyjaciele) – kluczowy zawodnik w starciu z „Koneserami”. Rozgrywający „Tomków” zaaplikował przeciwnikom hat-tricka, co pozwoliło jego zespołowi zapewnić sobie baraże o utrzymanie.
Dominik Warmuz (Tankownia Tychy) – napastnik Tankowni był jednym z najważniejszych zawodników w pojedynku z Las Palmass. Jego 2 bramki zapewniły rzutem na taśmę baraże o utrzymanie!
Grzegorz Migdał (Hiacynt Tychy) – Snajper Hiacyntu nie miał litości dla obrony i bramkarza rywali. Wiele wygranych pojedynków zwieńczonych hat-trickiem.
Serdecznie gratulujemy doskonałych występów, a zawodników szóstki kolejki, którzy zapisali się na wydarzenie Decathlon Go zapraszamy do odebrania Voucherów do Decathlonu o wartości 50 zł podczas najbliższej kolejki.
Jednocześnie, zgodnie z zapowiedziami, co tydzień losować będziemy 3 osoby zapisane na wydarzenie Decathlon Go, które również otrzymają voucher o wartości 50 zł do Decathlonu. W tym tygodniu zwycięzcami zostają:
- Dawid Malinowski
- Sebastian Wieczorek
- Marcin Barczyk
Najlepsi typerzy każdego tygodnia zostali już ogłoszeni na stronie SPS w zakładce „typer” – na każdego z nich również czeka voucher o wartości 50 zł.
Zwycięzców zapraszamy do kontaktu z organizatorami po odbiór voucherów.

